Z powrotem w domu


Dnia: 23-05-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: W domu z Bianką

Bianka czuje się dobrze

W miniony czwartek wyszliśmy z Bianką ze szpitala. Cieszymy się, że nasz pobyt tam trwał tylko półtora tygodnia. Z tego co widzimy Bianka nie “ucierpiała” po ostatniej operacji, choć na razie odsypia szpitalne kroplówki. Cięcie na główce goi się szybko, ale na pewno w środku wszystko jeszcze wraca do normy, dlatego trzeba poczekać z jakimiś intensywnymi ćwiczeniami. Prawa rączka Bianki jest już bardziej sprawna, choć nie tak jak była przed operacją. Pozostałe rzeczy jeszcze za wcześnie żeby oceniać. Musi minąć trochę czasu, bo operacja była bardzo poważna i potrzebny jest okres rekonwalescencji. Na szczęście dzieci o wiele szybciej zdrowieją po wszelkich zabiegach operacyjnych niż dorośli.

w domu jest najlepiej

dama po kąpieli

Mimo, że ten pobyt w szpitalu trwał krótko, znów musimy zorganizować życie w domu, bo taki nagły “przypadek” zupełnie wytrącił nas z codzienności. Znów zamierzamy wziąć do nas Daniela (to już będzie trzecie podejście), bo już za nim tęsknimy. Przez ostatnie dni nawet nie było czasu odwiedzać go u dziadków, tylko czekaliśmy na wyjście Bianki ze szpitala. Ta nasza nietypowa sytuacja rodzinna trochę nas dołuje, już tak długo wszystko trwa. Daniel znów bardzo poszedł do przodu w umiejętnościach. Trudno porównywać oboje, ale mimo, że mamy bliźnięta, tak naprawdę Bianka jest o kilka miesięcy młodsza od swojego braciszka.

Wierzymy, że przyjdzie taki czas, że Bianka dogoni Danielka w rozwoju. Wiemy, że Bóg ma moc sprawić taką rzecz w jednej chwili, bo “Pańska jest ziemia i to, co ją napełnia, świat i ci, którzy na nim mieszkają” (Ps 24,1) ale ufni, że wszystko jest pod Jego kontrolą cierpliwie czekamy. Każdego dnia dziękujemy Bogu za Biankę, bo jej życie to cud i jej rozwój to cud. Choć wiemy, że w Bożym planie wszystko ma swój odpowiedni czas, naszą codzienną modlitwą jest by Bóg skrócił ten czas do niezbędnego minimum.

zabawa ogórkiem

po kąpieli

W trudach codziennego życia Bóg niesie ukojenie – czasem odczuwa się to “namacalnie”, ale nie zawsze tak jest. Żyjemy w czasie łaski, ale nadal bez wiary człowiek nie pozna Boga i nic od Niego nie otrzyma. Nawet kiedy Bóg się objawiał w świecie fizycznym przez znaki, cuda i w końcu przez Jezusa, zawsze ludzie dzielili się na”wierzących” i “nie wierzących”. Istnienia Boga nie można udowodnić naukowo, a jedynie  “Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk.” (Hbr 11,3)

Kiedy Jezus powróci na ziemię, na wiarę będzie za późno, bo wiara to pewność tego, czego się nie widzi, a wtedy już wszystko będzie jawne i nawet najbardziej “niewierzący” na własne oczy ujrzy Boga. Taki dzień przyjdzie, bo tak mówi Słowo Boże i dodaje: “Weselcie się z tego, mimo że teraz na krótko, gdy trzeba, zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami, ażeby WYPRÓBOWANA WIARA wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowane, ku chwale i czci i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus.” (1P 1,6-7)

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Rzekł mu Jezus: Że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.”

J 20:29

  Tagi:, , ,  

W domu


Dnia: 10-02-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: W domu z Bianką

Po 4  miesiącach od porodu w domu

Jesteśmy w końcu w domu. Na razie tylko z Bianką, Danielka chcemy wziąć po jakimś czasie, gdy “wdrożymy się” w nowa sytuację. Organizujemy funkcjonowanie domu w nowych realiach. Mamy mnóstwo zajęć i rzeczy do zrobienia.

Bianka u siebie w domu leży w łóżku rodziców

Bianka w swoim łóżeczku

Dobrze że jesteśmy już na swoim gruncie. Lepiej tu jest nam walczyć o cud uzdrowienia Bianki. To tyle na dziś. (bo mnóstwo spraw do zrobienia)  Więcej napiszemy później :)

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

“Tak znowu postanowiłem w tych dniach czynić dobrze Jeruzalemowi i domowi Judy. Nie bójcie się!”
Zach. 8:15

  Tagi:, ,  

Ostatni “łikent” w szpitalu :)


Dnia: 07-02-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: Bianka w szpitalu

Mamy wyjść już “na pewno” w poniedziałek

W piątek zostało ściągnięte tylko część szwów. Były drobne przesączenia wokół zastawki, więc aby uniknąć “rozejścia się” rany lekarze postanowili poczekać do poniedziałku. Sądzimy że to jest ostateczny termin naszego wyjścia ze szpitala. Bianka ma się dobrze, każdego dania zaskakuje nas czymś nowym w swoim rozwoju. Po tym wszystkim co tu przeżyła została jej wielka blizna na główce. Dobrze że będzie ukryta pod włosami.

Jesteśmy już bardzo zmęczeni, przyjęliśmy teraz zasadę zmieniania się co 24h, na dłużej już nie dajemy rady, to nie to co na początku kiedy wytrzymywaliśmy po wiele dni z rządu. Nawet ten czas gdy jest któreś z nas w domu nie daje odpoczynku. A więc etap ten kończy się w samą porę. Czujemy się utrudzeni i wypaleni, często trudno nam się mobilizować do walki duchowej – modlitwy z wiara, mocą i autorytetem. Cztery miesiące takiego życia daje w kość. Do tego zły atakuje nas z miejsc, o których sądziliśmy że powinny stanowić posilenie w naszych zmaganiach o cud uzdrowienia mózgu Bianeczki.

Bianka zjada deser jabłkowy
Bianka – “duża dziewczynka”
“Głębokie spojrzenia” Bianki

Szwy na główce częściowo ściągnięte

My mamy wiarę i opieramy na niej uzdrowienie Bianki Jak. 5:15 “A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się grzechów, będą mu odpuszczone”. Nie jest to “rozpacz rodzica” bo jesteśmy wstanie przyjąć każdą ewentualność, gdyby Pan chciał aby Bianka umarła to gdzie będzie ona miała lepiej, uniknie wręcz trudów “chodzenia” tutaj w świecie, jasne że my będziemy ja opłakiwać, ale życie toczy się dalej, jest jej brat bliźniak Daniel, nasz najstarszy syn Nikodem itd…

Ale mamy przekonanie od Pana że On chce uzdrowić naszą córeczkę aby się OBJAWIŁA JEGO CHWAŁA, a my jesteśmy gotowi ja nieść wszędzie i mówić każdemu kim jest Pan i co On uczynił w naszym życiu. Wiemy też że Pan nas – chrześcijan wyposaża w autorytet i uczymy się z niego korzystać Mat. 18:18 “Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.” na razie na gruncie naszej rodziny, gdzie mamy pewność że jest to zgodne ze Słowem Bożym i wolą naszego Ojca.

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

“Proszę was tedy, bracia, przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i przez miłość Ducha, abyście wespół ze mną walczyli w modlitwach, zanoszonych za mnie do Boga.”
Rzym. 15:30

  Tagi:, , ,  
Starsze wpisy »