Ufamy Bogu i czekamy
Z sali wybudzeń Bianka trafiła z powrotem na oddział dziecięcy. Od środy możemy być z naszą córeczką całą dobę. Zastaliśmy ją bardzo opuchniętą i obstawioną mnóstwem leków – operacja choć pomyślna, była jednak bardzo ciężka i znów “zamieszała” Biance w głowie. Początkowo nie było z nią żadnego kontaktu, nawet kiedy nie spała zachowywała się jakby nic do niej nie docierało. Nie patrzyła, nie ruszała się i nawet nie płakała, potem okazało się, że ma niewładną prawą rączkę i prawą nóżkę, a z kolei prawa strona ciała była jakby “nadaktywna”. Wyniki badań też były nie najlepsze. Do tego Bianka zaczęła gorączkować 38 st.
Bianka
w łóżeczku szpitalnym
Serca nam się krajały kiedy patrzyliśmy na naszą córeczkę w takim kiepskim stanie. Bianka wcale na nas nie patrzyła i nie reagowała na naszą obecność. Tęskniliśmy na naszą Bianką – uśmiechającą się i gruchającą, bawiącą się zabawkami, ssącą paluchy… Łzy same cisnęły się do oczu. Wiedzieliśmy, że po operacji wszystkie umiejętności naszej córeczki mogły zniknąć i wszystko mogło wrócić do punktu wyjścia, do momentu jak po ostatniej (szóstej) operacji. Operacje neurochirurgiczne są ciężkie, często ludzie na nowo uczą się funkcjonować, chodzić, mówić itp. Wiadomo, że mózg kieruje pracą wszystkich organów…
Po radości szybkiego i pomyślnego zabiegu przyszedł smutek i niepokój o zdrowie Bianki. Rozumowo sytuacja Bianki była nieciekawa. Człowiek szybko potrafi ocenić sytuację “rozumowo”, uczymy się tego od najmłodszych lat, bo żyjemy w konkretnym realnym świecie. Ale Słowo Boże mówi: “Zaufaj Bogu z całego serca i NIE POLEGAJ na własnym rozumie!” (Prz 3,5) I okazuje się, że jedno z drugim się wyklucza. To nie znaczy, że mamy nie używać rozumu, ale mamy NIE POLEGAĆ na rozumie, tylko POLEGAĆ NA BOGU. W codziennym życiu odwoływanie się do rozumu jest po prostu spontaniczne, jest to jakby szybszy tor myślenia, zwłaszcza kiedy widzi się jakąś fizyczną rzeczywistość. Dopiero kiedy rozumowo ocenimy, że nie jest dobrze, wtedy druga myśl jest taka, że przecież wierzymy w Boga, a On coś tam obiecał tym, którzy w Niego uwierzą.
Ponad siedem miesięcy trwa “historia” Bianki. I chyba nie było dnia bez walki; choć wiemy, że Bóg”rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności i wystawił je na pokaz, odniósłszy w Nim(Jezusie) triumf nad nimi.” (Kol 2,15) i całe mnóstwo innych rzeczy, które są zapisane w Biblii, to każdego dnia walczymy. Mimo, że Bianka ma już 7 operacji za sobą, nie przestajemy wyznawać Bożych obietnic i dziękować za uzdrowienie naszej córeczki. Ona nie powinna żyć, a żyje, nie powinna się rozwijać, a widzieliśmy czego Bóg dokonywał przez ostatnie 3 miesiące!
“Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.” (Efez 6,12) Bo tak jak mózg jest nadrzędny w stosunku do ciała, tak rzeczywistość duchowa do rzeczywistości fizycznej. Nawet jeśli niektórzy mają nas za wariatów, niech sobie myślą co chcą. “Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie, a słabość Boża jest mocniejsza niż ludzie”, “aby wiara wasza(nasza) nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.” Amen (cyt. 1Kor 1,25 i 2,5)
Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.
Więcej filmów na naszym kanale YouTube
“Wtedy wołali do Pana w swej niedoli, a On wybawił ich z utrapienia. Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć i wyratować ich od zagłady.”
Ps 107:19-20