Daniel-Bianka.pl Daniel i Bianka Drogosz - Nasze Fajne Bliźnięta Ostanio jest niewielka ilość wpisów, ale przy bliźniakach jest mnóstwo pracy i nie dajemy rady :)
Postanowiłem stworzyć tę stronkę, gdyż w moim życiu stała się cudowna i wspaniała rzecz - urodziły się bliźniaki, Daniel i Bianka. Będę na niej pokazywał i opowiadał jak rosną, co się w ich życiu zmienia, jakie mają kłopoty. Będziecie widzieli ich rozwój, pokonywanie kolejnych etapów cudownego życia. Te dzieciaki są w moim życiu czymś, co z ludzkiego punktu widzenia nie powinno się zdarzyć - po prostu nie miało prawa w związku z różnymi sytuacjami i okolicznościami - tym jak kiedyś wyglądało moje życie (ale o tym dalej...). Tym bardziej są dla mnie cenne i cudowne.
Dziekuję Ci Jezu, że dałeś nam takie fajne dzieciaki.
Dnia:23-01-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: Bianka w szpitalu
Słuch jest ok i garść fotek z dnia
Dzisiaj Bianka miała przesiewowe badanie słuchu. Pomimo wielu czynników ryzyka – silnych antybiotyków, uszkodzeń mózgu i zapaleniu opon mózgowych, wynik wyszedł nadzwyczaj dobry. Bianka ma słuch powyżej przeciętnej normy. Nasza dzielna “Sówka Mlekojadka”. Dziękujemy za to naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi.
zastawka i wężyk odprowadzający nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego
zaraz będę jadła mleko I
zaraz będę jadła mleko II
Przechodzimy silny atak na nasze relacje, jesteśmy już zmęczeni sytuacją i zły to wykorzystuje. Powtarzamy w kółko pewne “lekcje” i nie potrafimy tego “przeskoczyć”. Prosimy was o modlitwę o nas, o Boży porządek w naszej rodzinie. O coraz silniejsze spoiwo w naszym związku – Jezusa Chrystusa, abyśmy jak najszybciej uczyli się uznawać Jego autorytet w każdej sytuacji. Bo tylko taka jest droga do całkowitego uzdrowienia Bianeczki.
Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.
Dnia:04-01-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: Bianka w szpitalu
Chcemy do domu…
Skończył się okres świąteczny, a wraz z nim szpitalna „laba”. Od poniedziałku znów oddział ruszy pełną parą. Nowy rok Bianka zacznie od operacji (czwartej), która już była planowana przed świętami. Prawdopodobnie będzie ona w piątek. Ostatnie wyniki są nienajgorsze, w płynie mózgowo-rdzeniowym nie ma już bakterii, choć jeszcze jest znaczna liczba białych krwinek i białka. Działanie antybiotyków już się kończy, bo prawie mija miesiąc do ich zastosowania. Martwimy się o odporność naszej córeczki, bo po 3 miesiącach brania leków, pewnie jest ona bardzo osłabiona. Modlimy się, aby Bóg wzmacniał Biankę i podnosił jej odporność. Bóg trzyma Biankę w Swoim ręku i czuwa nad jej leczeniem. Modlimy się o mądrość dla lekarzy i prowadzenie Ducha Świętego.
Bianka ma cztery nogi
Nie wiadomo jak długo jeszcze potrwa pobyt Bianki w szpitalu. Chcielibyśmy już być w domu, ale każdy nowy dzień przyjmujemy od Boga z dziękczynieniem i ufnością. Bóg zna ten czas i jest to czas najlepszy. W dzisiejszej rzeczywistości wszystko dzieje się tak szybko. Nie lubimy czekać, kiedy potrzebujemy jakiejś informacji właściwie mija tylko chwila – wystarczy zaglądnąć do internetu. Nawet my wierzący nie lubimy być cierpliwi, chcielibyśmy mieć szybkie odpowiedzi, szybkie manifestacje Bożego działania. Takie nagłe doświadczenie choroby przerywa tę codzienną gonitwę za wiatrem. Nagle okazuje się, że wszystkie sprawy schodzą na dalszy plan. Bóg dosłownie „przyhamowuje” nasze życie i zwraca nasze oczy na sprawy większej wagi niż ziemskie bytowanie. Bo Boża perspektywa to coś więcej niż dzień dzisiejszy, niż najbliższe 5 lat, to nawet znacznie więcej niż całe życie człowieka. Życie z Bogiem to nie sprint na 100 metrów. Tak samo wiara – sama wiara, nawet bardzo mocna nie wystarczy, bo obietnice Boże spełniają się w naszym życiu PRZEZ WIARĘ I WYTRWAŁOŚĆ. Słowo Boże zachęca „aby każdy z was (nas) okazywał tę samą gorliwość dla zachowania pełni nadziei aż do końca, abyście (abyśmy) nie stali się ociężałymi, ale byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice.” (Hebr 6,11-12)
Bianka śpi na tacie
Stoimy w wierze w całkowite uzdrowienie Bianki. Wierzymy, że zastępcza ofiara Jezusa Chrystusa ma moc przemieniać nasze życie i życie naszych dzieci. I nie chodzi tu tylko o uniknięcie kary za grzechy, czego może być pewnym każdy, kto zaufał Jezusowi. Bogu chodzi o coś więcej. Kiedy Bóg wybrał Abrama, żeby wywieść z niego naród, który rozgłosi Jego imię po całej ziemi, powiedział tak: „Uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił i uczynię sławnym imię twoje, tak, że staniesz się błogosławieństwem. (…) i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.” (I Mojż 2,2-3)
A Daniel w tym czasie na spacerze
Błogosławieństwo jest częścią Bożego planu, który polegał na tym, że poprzez jeden wybrany naród wszyscy poznają Jedynego Prawdziwego Boga. Bóg dał Izraelowi wielkie obietnice, obietnice powodzenia, zdrowia i obfitości. Podarował im krainę mlekiem i modem płynącą, błogosławił tym, którzy czynili to co dobre w oczach Boga, rozsławiał swoje Imię pośród sąsiednich narodów. Każdy kto był z obcego ludu, a przyłączał się do narodu izraelskiego miał udział w tym samym dziedzictwie. Bo Bóg miał plan dla wszystkich narodów ziemi! Jeżeli w starym przymierzu jedną z obietnic było uzdrowienie (5 Mojż 7,15), to tym bardziej jest ono w nowym przymierzu, które Bóg zawarł z człowiekiem za pośrednictwem Jezusa Chrystusa. Nawet więcej: nowe przymierze „ustanowione zostało w oparciu o LEPSZE OBIETNICE. Gdyby bowiem pierwsze przymierze było bez braków, nie szukałoby miejsca na drugie.” (Hebr 8,6-7) Tak, dziękujemy Ci Panie Boże, że w Chrystusie mamy lepsze przymierze i lepsze obietnice i że „błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na (nas) pogan w Jezusie Chrystusie.” (Ga 3,14) AMEN.
“Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Bożego po całej ziemi.”
2Kor 2:14