Coraz lepiej zorganizowani


Dnia: 22-06-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: W domu - razem

Obowiązki i radości

Danielek już całkiem przyzwyczaił się do naszego (i swojego) domu. Już na stałe jest z nami, ale dla higieny psychicznej wszystkich, na weekend biorą najmłodszego wnuczka dziadkowie. Dziękujemy Bogu za dziadków, bo bez nich byłoby ciężko :) Mimo, że na bieżąco zajmujemy się wszystkim (przynajmniej bardzo się staramy), w piątek kiedy Daniel idzie do dziadków, w domu zostaje istne pobojowisko. Nie mamy nawet czasu za dużo odpocząć – do poniedziałku trzeba doprowadzić dom do ładu, bo jak znów Danielek będzie z nami to na pewno tego się nie zrobi. Na szczęście Bianka jest “kochana” i przy niej można zrobić wszystko!

śpimy – nie przeszkadzać

przebudzenie

mama z bliźniętami

portret ze smokiem

Ciągle jeszcze poznajemy naszego synka, a on pewnie poznaje nas. Ale cieszymy się, że Daniel dobrze się z nami czuje i nie sprawia jakichś większych trudności. Całe noce przesypia i wcale nie płacze, a marudzi tylko kiedy jest zmęczony albo głodny, albo bardzo się nudzi. Daniel jest na etapie poznawania “świata” – wszystko go interesuje, a po zwiedzaniu zakamarków domowych (np. bardzo ciekawa jest kuchnia) chętnie leży sobie w łóżeczku i bawi zabawkami. Ma do swojej wyłącznej dyspozycji duże łóżeczko 1m x 1m, które  jest idealnym i bezpiecznym placem zabaw.

Daniel jest bardzo pogodny. Uwielbia wszelkiego rodzaju “wygłupy” i śmieje się wtedy w głos, a my śmiejemy się razem z nim. Największą sympatią Danielka cieszy się starszy brat Nikodem, który nawet nic szczególnego nie musi robić, żeby wywołać jego szczery śmiech. Niko mimo, że jest sporo starszy też lubi te zabawy z braciszkiem. Nikodem kocha swoje rodzeństwo i zawsze pomaga się zajmować się bliźniętami.

buju-buju

nowa umiejętność

Bianka ma się dobrze, rośnie i rozwija się. Dwa razy w tygodniu jeździmy na rehabilitację i oprócz tego ćwiczymy w domu. Bianka w trakcie ćwiczeń uczy się wszystkich wzorców zachowań i umiejętności, które każde niemowlę zdobywa w pierwszym okresie życia. Przed nami jest naprawdę dużo pracy, żeby wszystkie części jej ciała działały prawidłowo, ale nasza dzielna córeczka bardzo się stara i widać jak duży jest to dla niej wysiłek. Podczas ćwiczeń Bianka bardzo szybko “łapie” jakie ruchy ma wykonać w odpowiedzi na zabiegi pana rehabilitanta. Cieszymy się z postępów, które są powolne, ale widoczne – np. Bianka coraz lepiej utrzymuje główkę i uczy się zwracać ją tam gdzie chce, a ostatnim jej odkryciem jest to, że może przewrócić się na bok, a z boku z powrotem na plecy. Wprawdzie ma ulubiony jeden bok – lewy, ale chyba każdy ma takie “jednostronne” upodobanie.

Mimo ogromu obowiązków i naprawdę dużego zmęczenia, jesteśmy jakoś duchowo posileni przez naszego Pana. Widzimy, że Bóg bardzo o nas dba w różnych aspektach życia – dba o rzeczy małe i o duże, a skoro Bóg troszczy się o niewiele znaczące drobiazgi, o ile bardziej o sprawy wielkiej wagi. Mamy w sercach pokój w kwestii zdrowia naszej córeczki i “trzymamy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę” (par. Hbr 10,23) Bóg daje wzrost i rozwój naszym dzieciom i wiemy, że rosną one na Bożą chwałę, dlatego Bóg się troszczy – przecież Bóg to najwspanialszy Ojciec i o wiele bardziej troskliwy i kochający niż najlepszy ziemski rodzic, jakiego można by sobie wymarzyć. Dziękujemy Ci kochany Tatusiu za wszystko!

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg. Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę.”

1Kor 3:7-8

  Tagi:, , , ,  

Dzieci beztrosko rosną…


Dnia: 14-06-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: W domu - razem

Wytrzymamy te dwa lata :)

Godzina 23.00. Daniel i Bianka śpią. Dla nich dzisiejszy dzień już się skończył. My też marzymy tylko o tym, żeby wreszcie położyć się spać. Gdyby doba miała 48 godzin to jeszcze by było mało. Tyle rzeczy nie zrobionych… ale przecież noc jest od spania tym bardziej, że rano trzeba wstać i znów przebierać, karmić, poić i robić cała masę różnych rzeczy. A przecież dom to nie tylko bliźnięta. A życie to nie tylko dom. I dlatego tak nas stresują różne sprawy, na które po prostu nie starczyło dziś czasu…

Bianeczka słodko śpi

nasza córeczka

oczy się śmieją

ojciec i syn

Daniel pomaga tacie w pracy

Rodzice bliźniąt mówią, że najtrudniejszy jest pierwszy rok, może dwa. I jak już czasami jest nam bardzo ciężko, to tylko powtarzamy: “wytrzymamy te dwa lata, wytrzymamy te dwa lata” i przytulamy nasze bliźnięta – pamiętamy jak chcieliśmy być w domu z dziećmi kiedy Bianka leżała w szpitalu. Takie życie jak teraz było naszym pragnieniem… Dziękujemy Bogu za każdy dzień, który daje nam przeżywać. Dziękujemy Jezusowi, że Jego śmierć na krzyżu to nasze zbawienie i uzdrowienie, to nasze życie. Bez Boga byśmy zginęli, a nasza córeczka byłaby głęboko upośledzona jeśli by w ogóle żyła. Bogu zawdzięczamy ratunek i cieszymy się, że to, co nas spotkało będzie wykorzystane na chwałę Bożą i na potwierdzenie tego, że Bóg się nie zmienił i że ma moc przemienić KAŻDE, nawet najbardziej beznadziejne położenie! Za królem Dawidem możemy powtarzać: “Tęsknie oczekiwałem Pana: Skłonił się ku mnie i wysłuchał wołania mojego. Wyciągnął mnie z dołu zagłady, z błota grząskiego. Postawił na skale nogi moje. Umocnił kroki moje. Włożył w usta moje pieśń nową, pieśń pochwalną dla Boga naszego. Ujrzy go wielu i ulęknie się, i ufać będą Panu” (Ps 40,2-4)

Zbliża się północ. Nasze bliźnięta śpią. I my też już idziemy spać, choć chcielibyśmy napisać dużo więcej. Błogosławimy nasze dzieciaczki w imieniu Jezusa Chrystusa na tę noc i dziękujemy naszemu kochanemu Bogu za Nikodema, Biankę i Daniela.

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was.”

1Tes 5:16-18

  Tagi:, , ,  

Minęło 8 miesięcy…


Dnia: 06-06-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: W domu - razem

Bliźnięta to prawdziwe wyzwanie

Daniel i Bianka skończyli 8 miesięcy. Za nami dużo przeżyć; wiedzą o tym najlepiej ci, którzy przez ten czas mniej lub bardziej regularnie odwiedzają nasza stronkę :) Każdego dnia dziękujemy Bogu za nasze bliźnięta, za ich zdrowie i rozwój. Cieszymy się, że Daniel w domu zachowuje się swobodnie i nie jest jakiś szczególnie absorbujący. Faktem jest, że on bardziej niż Bianka domaga się kontaktu i tego, żeby ciągle się coś działo. Bianka jest dużo spokojniejsza, a kiedy nie śpi to albo sobie “gada”, albo bawi się grzechotkami, które wiszą w zasięgu jej rączek. Ona oczywiście też lubi być noszona i daje temu wyraz kiedy już ją znudzi leżenie w łóżeczku. Jest jedna rzecz którą Bianka lubi najbardziej, wprost uwielbia – słuchać kiedy się śpiewa.

rodzeństwo razem

wyprawa pod stół

na huśtawce

powrót z wycieczki

Daniel jeszcze nie siedzi tak całkiem samodzielnie, ale za to czasem próbuje swoich sił w chodziku. Sprawia mu to dużą frajdę kiedy może sobie pojechać tam gdzie chce. Oczywiście jest to zajęcie na 10-15 minut, bo potem robi się nudno i trzeba coś zmienić.

Bianka ma dużo do nadrobienia w rozwoju, ale dzięki Bogu, rośnie i rozwija się w swoim tempie. W przybliżeniu jest ona na etapie dziecka 3-miesięcznego, ale tak naprawdę nie chodzi o porównywanie Bianki z normą. Każdy dzień dla niej jest pełen bodźców, które są okazją do nauki nowych rzeczy. Wierzymy, że każdego dnia mózg i układ nerwowy regenerują się i to naprawdę widać.  Na pewno znów niedługo zobaczymy jakieś nowe umiejętności. Wierzymy, że przyjdzie taki czas, że po chorobie, jaką przeszła nasza córeczka pozostanie jedynie dokumentacja lekarska na świadectwo tego, że Bóg jest żywy, a Jego obietnice są prawdziwe po wszystkie czasy!

Bianka “gada”, Daniel “chodzi”

na spacerze

Nastał teraz dla nas spokojny czas, o ile można mówić o spokojnym czasie z dwojgiem małych dzieci. Ktoś, kto nazwał czas po porodzie URLOPEM macierzyńskim, chyba jeszcze nie miał własnych dzieci :) Już jedno niemowlę w domu przewraca życie do góry nogami. Codzienne ogarnięcie “placu boju” przy naszych bliźniętach wymaga niemalże wojskowej taktyki, sprawności i organizacji. Często pod koniec dnia po prostu już się słaniamy, a odpoczynek nocny jest właściwie jedynym czasem odpoczynku. Ale pocieszamy się, że dzieci rosną i szybko przyjdzie czas kiedy będą bardziej samodzielne (jakieś 10 lat ;) )

Dziękujemy Bogu za nasze bliźnięta, bo przy całych trudach i obowiązkach dzieci są prawdziwą radością. Wiemy przy tym, że ich życie jest w Bożych rękach, a są to Najlepsze Ręce, w jakich człowiek może złożyć swoje życie.

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Panie! Tyś moim Bogiem! Będę cię wysławiał i wielbił twoje imię, gdyż dokonałeś cudów; twoje odwieczne plany są niezłomną prawdą.”

Iz 25:1

  Tagi:, , , ,