Porównania…


Dnia: 24-04-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: Bianka w szpitalu, W domu z Bianką

“Wielkie są dzieła Twoje, Panie”

Pewnego dnia Jezus spotkał człowieka opętanego, który był znany w całej okolicy, gdyż nie był jak inni – nie nosił ubrania i mieszkał w grobowcach. Kiedy Jezus uzdrowił tego człowieka rzekł mu: “Wróć do domu swojego i rozpowiadaj, jak wielkie rzeczy uczynił ci Bóg. I odszedł, rozpowiadając po całym mieście, jak wielkie rzeczy uczynił mu Jezus.” (Łk 8,39) A ludzie, którzy widzieli go uzdrowionego mieli porównanie, bo znali go przedtem.

Zdjęcia poniżej nie potrzebują komentarza. Jest na nich Bianka – kiedyś (3-4 miesiące temu) i dziś. Nasza córeczka zawsze była dla nas cudowna, śliczna i kochana, ale z perspektywy czasu widać jak była zmieniona chorobą, jaką miała nieruchomą twarz , nienaturalnie dużą głowę (wodogłowie) i oczy bez wyrazu. Bianka stoczyła walkę swego życia i wygrała z zapaleniem opon mózgowych tylko dzięki Bogu, który w cudowny sposób dawał jej siłę by to wszystko przejść. I choć proces uzdrowienia jeszcze trwa, już teraz mówimy jak wielkie rzeczy uczynił nam Bóg:

Bianka 17 listopada 2008 r.

Bianka 12 listopada 2008 r.

Bianka 25 grudnia 2008 r.

Bianka 18 grudnia 2008 r.

Bianka 14 stycznia 2009 r.

Bez wątpienia to co widzimy zadziwia nas. Bóg nas zadziwia, choć wiemy nie od dziś, że dla Niego nie ma takich sytuacji, które nie mogą być przemienione Jego mocą, łaską i miłością. Bóg mówi: “Obrócę pustynie w kałuże wód, a ziemię suchą w źródła. Zasadzę na pustyni cedry, akacje, mitry i drzewa oliwne. ” (Iz 41,18-19) Bóg potrafi czynić rzeczy, których nikt nie potrafi – naprawić coś, czego nie da się naprawić, odbudować to czego nie da się odbudować, stworzyć życie tam gdzie go nie ma i w ogóle potrafi wszystko. Lecz dla wielu ludzi w dzisiejszych czasach brzmi to jak jakiś religijny slogan. Często kiedy mówimy komuś o tym co przeszliśmy, słuchają nas ze współczuciem, a Biankę kwitują słowem “biedactwo” nie wierząc, że Bóg mógłby coś pomóc w jej sytuacji.

A przecież Bianka to nie żadne “biedactwo” – choć wiele przeszła, to przecież to dopiero początek – przed nią całe wspaniałe życie w pełni zdrowia, “aby widzieli i poznali, zważyli i zrozumieli wszyscy, że to ręka Pana uczyniła” (Iz 41,20) A “biedactwem” będzie ten, kto nie uwierzy… (patrz: Mk 16,16)

Bianka śpi u taty na kolanach

smaczny obiadek

Dziękujemy Ci, Boże nasz za nasze dzieci, za Nikodema, Biankę i Daniela. Dziękujemy, że wszelki dar dobry od Ciebie pochodzi, a dzieci w szczególności są takim darem od Pana. Dziękujemy, że życie Bianki jest w Twoim ręku, a “Ty możesz wszystko i żaden zamysł nie jest dla Ciebie niewykonalny” (Job 42,2)

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Wy jesteście moimi świadkami mówi Pan – i moimi sługami, których wybrałem, abyście poznali i wierzyli mi, i zrozumieli, że to Ja jestem (…)
Ja, jedynie Ja, jestem Panem, a oprócz mnie nie ma wybawiciela.”
Izaj 43:10-11

  Tagi:, , ,  

Jak te dzieci rosną…


Dnia: 20-04-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: W domu - razem

Danielek prawie siedzi

Czas płynie szybko i nieubłaganie. Nasze dzieciaczki codziennie rosną i “dorośleją”. Na początku tego miesiąca skończyły pół roku.

Daniel jest baaaardzo aktywnym dzieckiem – oceniamy, że on jeden jest tak absorbujący jak trzy Bianki! Kiedy nie śpi (a w trakcie dnia śpi już niewiele) ciągle domaga się uwagi i zabawiania. Ciągle gdzieś się rozgląda, robi te swoje Danielowe miny, uśmiecha się. Jest ruchliwy, ciekawski i bardzo niecierpliwy :( Wszystko co chce musi mieć teraz i natychmiast, bo wtedy płacz Danielka słychać na ulicy. Kiedy przywozimy synka do nas i jesteśmy przez parę godzin razem, to wieczorem kiedy odwozimy go do dziadków, jesteśmy pełni podziwu dla nich, że tak sprawnie ze wszystkim sobie radzą. Danielek jest fajny i kochany, ale mamy nadzieję, że jego aktywność to objaw jedynie zdrowia a nie “rozpieszczenia”…

Daniel siedzi

rodzeństwo razem

Daniel pije soczek

oczy Bianki

Bianka też rośnie – jest prawie tak samo “długa” jak Daniel, tyle że 3 kilo “chudsza” (wiadomo – dziewczynka). Jest zdrowa i śliczna, a do tego bardzo grzeczna. Jej odbiór świata jest jeszcze ograniczony, bo Bianeczka nie potrafi jeszcze radzić sobie z wieloma bodźcami na raz. Nie lubi dużego ruchu i hałasu, a w nowym miejscu jest spięta i jakby się wyłącza. Po ciężkiej chorobie jej układ nerwowy dopiero uczy się właściwie reagować na to co ją otacza. Tak naprawdę to trzeba od jej wieku odjąć jeden miesiąc za wcześniejsze przyjście na świat i cztery – za pobyt w szpitalu.  Tak więc nasza córeczka ma dopiero 1,5-2 miesiące życia!

To tylko Boża łaska i cud, że Bianka się rozwija po tym co przeszła. Fakt, że jesteśmy z Bianką cały czas od jej urodzenia i przeszliśmy całą jej chorobę razem, pewnie też miał niebagatelne znaczenie. Ciągle, jak tylko była taka możliwość, nosiliśmy ją na rękach i tuliliśmy, głaskaliśmy, śpiewaliśmy i mówiliśmy, że jest kochaną, dzielną dziewczynką, ale i tak ten czas był dla Bianki bardzo ciężki. Na pewno kiedyś nie będzie tego pamiętać, ale to jest nieprawda, że im mniejsze dziecko tym mniejszy stres przeżywa. Dla takiego maluszka samo przyjście na świat jest stresem, a każde poczucie dyskomfortu – boleśnie odczuwaną tragedią, z którą nie potrafi sobie poradzić. Trudno sobie wyobrazić co przeżywała Bianka… na samo wspomnienie wszystkich jej cierpień, na które codziennie patrzyliśmy, łza się kręci w oku. Przez pierwsze miesiące życia Bianka praktycznie nie zaznała poczucia bezpieczeństwa, nie doświadczyła beztroskiego snu w ramionach kochających rodziców, a wzięcie na ręce nie kojarzyło jej się z ukojeniem, lecz z bólem i przykrością. Tak często czuliśmy się bezradni…

Bianka na nabo

Daniel próbuje siadać

Daniel je lizaka ;)

Daniel patrzy za butelką

Bóg mówi: “Nie wspominajcie dawnych wydarzeń, a na to, co minęło, już nie zważajcie! Oto Ja czynię rzecz nową: Już się rozwija, czy tego nie spostrzegacie?” (Iz 43,18)  Wydarzenia ostatnich miesięcy wciąż są żywe w naszej pamięci, ale kiedy je czasem wspominamy i potem patrzymy na naszą córeczkę dzisiaj, to widzimy tak niesamowite dzieło Pana!  Wiemy, że wszystko zawdzięczamy Bogu! To co było już minęło, a Bóg czyni nowe rzeczy – codziennie Bóg przemienia Biankę, leczy wszystkie jej choroby (pozostałości) i pomaga zdobywać te wszystkie wspaniałe umiejętności, które musi opanować niemowlę.

Słowo Boże mówi: “Służcie Panu, Bogu waszemu, a On pobłogosławi chleb twój i wodę twoją.” (2Mojż 23,25) I dalej Bóg obiecuje: “Oddalę też choroby spośród ciebie.” Wiemy, że “Nie zawiodła żadna dobra obietnica, jaką uczynił Pan domowi izraelskiemu. Spełniły się wszystkie.” (Joz 21,45) i że “Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo Boga naszego trwa na wieki.” (Iz 40,8). Dlatego z ufnością i wiarą (=pewnością tego czego się spodziewamy) codziennie dziękujemy Bogu za to co On czyni w życiu naszej córeczki i w naszym życiu – za to że On wyrwał Biankę, najpierw ze śmierci, potem z ciężkiej i bardzo poważnej choroby, a teraz każdego dnia oddala pozostałości tej choroby.

Dziękujemy Ci, Wielki i Wspaniały Boże, że wszystkie choroby Bianki SĄ DZIŚ DALEJ NIŻ BYŁY WCZORAJ, bo Ty tak obiecałeś. Dziękujemy Ci, Panie za zbawienie, odkupienie grzechów  i uzdrowienie chorób, za które Jezus Chrystus zapłacił wielką cenę, abyśmy mogli z tego korzystać całkowicie za darmo!

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje. On ratuje od zguby życie twoje; On wieńczy cię łaską i litością. On nasyca dobrem życie twoje, tak iż odnawia się jak u orła młodość twoja.”

Ps 103:3-5

  Tagi:, ,  

Bianka się rozwija


Dnia: 16-04-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: W domu z Bianką

Kilka zdjęć i filmów

Bianeczka rozwija się, goni swojego brata Daniela, nabiera nowych umiejętności. Sprawia nam to dużo radości, choć widzimy dużą różnice w rozwoju między rodzeństwem. Bianka “jakby urodziła się” w dni wyjścia ze szpitala i jej rozwój jest na poziomie 3 miesięcy, a Daniel to już 7 miesięczny dorodny bobas.

Ta sytuacja uczy nas cierpliwości i zaufania Bogu, nieraz byśmy chcieli już oglądać całkowite uzdrowienia, a jest ono tak “porcjowane”.

śliczne oczęta

ulubiona zabawka Bianki – ośmiornica “glizda”

chaberki za firankami

Bianka jest głodna

ulubiona zabawka

zabawa grzechotką

śliczne oczka

słodki sen Bianeczki

Każdego dnia wyznajemy nad naszą córeczką uzdrowienie, wierzymy w to, że choroba została pokonana na krzyżu i oczekujemy 100% usunięcia wszelkich konsekwencji zapalenia opon mózgowych. Na chwałę naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Oto dzieci są darem Pana, podarunkiem jest owoc łona.”

Ps 127:3

  Tagi:, , ,  
Starsze wpisy »