Bianka wraca do formy
Nasza córeczka czuje się coraz lepiej. Weekend minął spokojnie, a dzisiejsze wyniki są bardzo dobre. Bianka dostaje wprawdzie antybiotyk, który trzeba kontynuować jeszcze przez kilka dni. Wyjście do domu planowane jest zatem na piątek. Już się nie możemy doczekać końca szpitala. Bianka cały czas jest przypięta do kroplówki, więc nawet nie można z nią pochodzić po sali. Nam też już jest jakoś ciężko siedzieć w szpitalu. Jak wytrzymaliśmy ten poprzedni pobyt tutaj? cztery długie zimowe miesiące? Teraz kiedy znamy urok domowego życia jakoś trudno się przestawić i nawet tydzień w szpitalu wydaje się baardzo dłuugi.
u mamy na kolanach
dobre paluchy
Bianka z dnia na dzień “dobrzeje”, ale tak naprawdę trudno nam ocenić jej stan. Dopiero kiedy będziemy w domu będzie można zobaczyć czy i jak operacja wpłynęła na rozwój Bianki. Na razie widać, że prawa strona ciała (ręka, noga) jest ciągle mniej aktywna. Z nóżką jest lepiej, a rączka już nie jest taka bezwładna, ale Bianka przestała jej używać np. podczas zabawy grzechotkami. Wygląda na to, że jakby zapomniała, że ją ma, a do tego nie wiadomo czy nie jest tam porażone odczuwanie dotyku.
Pierwszy kontakt wzrokowy zauważyliśmy w czwartek, czyli 4 dni po operacji. Bianka skupiała wzrok ale nic poza tym. Dopiero jakoś od soboty zaczęła się nieśmiało uśmiechać, a teraz już sobie radośnie pokrzykuje, choć wciąż czekamy na jej cudowne “agrrrr”. Kiedy już wrócimy do domu, to Bianka na pewno będzie czuła się swobodniej, bo w szpitalu nigdy nie wyglądała “kwitnąco”. Znajome domowe otoczenie, noszenie na rękach, ćwiczenia, kąpiele i spacery to najlepsze bodźce do rozwoju.
Zdajemy sobie sprawę, że oprócz odbudowy mózgu nasza córeczka potrzebuje jeszcze naprawy wszystkich nerwów. Nawet nie zastanawiamy się nad tym jak bardzo jej umiejętności i rozwój odbiega od tego, co powszechnie uznawane jest za normę. Różnic w każdym razie byłoby całe mnóstwo. Ale przecież nie mamy patrzeć na to co mamy przed oczami. Patrzymy na Biankę i jej przyszłość oczami wiary i patrzymy na Boże możliwości, które są przecież nieograniczone. Sam Bóg powiedział: “Oto Ja jestem Pan, Bóg wszelkiego ciała: Czy jest dla mnie coś niemożliwego?” (Jr 32,27) Wierzymy, że tak właśnie jest i czekamy na cud.
Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.
Więcej filmów na naszym kanale YouTube
“Dobry jest Pan, ostoją jest w dniu ucisku; On zna tych, którzy mu ufają, przeprowadza ich przez wezbrane fale.”
Nah 1:7-8