Tydzień po operacji


Dnia: 18-05-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: Bianka w szpitalu

Bianka wraca do formy

Nasza córeczka czuje się coraz lepiej. Weekend minął spokojnie, a dzisiejsze wyniki są bardzo dobre. Bianka dostaje wprawdzie antybiotyk, który trzeba kontynuować jeszcze przez kilka dni. Wyjście do domu planowane jest zatem na piątek. Już się nie możemy doczekać końca szpitala. Bianka cały czas jest przypięta do kroplówki, więc nawet nie można z nią pochodzić po sali. Nam też już jest jakoś ciężko siedzieć w szpitalu. Jak wytrzymaliśmy ten poprzedni pobyt tutaj? cztery długie zimowe miesiące? Teraz kiedy znamy urok domowego życia jakoś trudno się przestawić i nawet tydzień w szpitalu wydaje się baardzo dłuugi.

u mamy na kolanach

dobre paluchy

Bianka z dnia na dzień “dobrzeje”, ale tak naprawdę trudno nam ocenić jej stan. Dopiero kiedy będziemy w domu będzie można zobaczyć czy i jak operacja wpłynęła na rozwój Bianki. Na razie widać, że prawa strona ciała (ręka, noga) jest ciągle mniej aktywna. Z nóżką jest lepiej, a rączka już nie jest taka bezwładna, ale Bianka przestała jej używać np. podczas zabawy grzechotkami. Wygląda na to, że jakby zapomniała, że ją ma, a do tego nie wiadomo czy nie jest tam porażone odczuwanie dotyku.

Pierwszy kontakt wzrokowy zauważyliśmy w czwartek, czyli 4 dni po operacji. Bianka skupiała wzrok ale nic poza tym. Dopiero jakoś od soboty zaczęła się nieśmiało uśmiechać, a teraz już sobie radośnie pokrzykuje, choć wciąż czekamy na jej cudowne “agrrrr”. Kiedy już wrócimy do domu, to Bianka na pewno będzie czuła się swobodniej, bo w szpitalu nigdy nie wyglądała “kwitnąco”. Znajome domowe otoczenie, noszenie na rękach, ćwiczenia, kąpiele i spacery to najlepsze bodźce do rozwoju.

pierwsze bystre spojrzenia

…i pogaduchy

Zdajemy sobie sprawę, że oprócz odbudowy mózgu nasza córeczka potrzebuje jeszcze naprawy wszystkich nerwów. Nawet nie zastanawiamy się nad tym jak bardzo jej umiejętności i rozwój odbiega od tego, co powszechnie uznawane jest za normę. Różnic w każdym razie byłoby całe mnóstwo. Ale przecież nie mamy patrzeć na to co mamy przed oczami. Patrzymy na Biankę i jej przyszłość oczami wiary i patrzymy na Boże możliwości, które są przecież nieograniczone. Sam Bóg powiedział: “Oto Ja jestem Pan, Bóg wszelkiego ciała: Czy jest dla mnie coś niemożliwego?” (Jr 32,27) Wierzymy, że tak właśnie jest i czekamy na cud.

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Dobry jest Pan, ostoją jest w dniu ucisku; On zna tych, którzy mu ufają, przeprowadza ich przez wezbrane fale.”

Nah 1:7-8

  Tagi:, , , , ,  

Jesteśmy z Bianką


Dnia: 15-05-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: Bianka w szpitalu

Ufamy Bogu i czekamy

Z sali wybudzeń Bianka trafiła z powrotem na oddział dziecięcy. Od środy możemy być z naszą córeczką całą dobę. Zastaliśmy ją bardzo opuchniętą i obstawioną mnóstwem leków – operacja choć pomyślna, była jednak bardzo ciężka i znów “zamieszała” Biance w głowie. Początkowo nie było z nią żadnego kontaktu, nawet kiedy nie spała zachowywała się jakby nic do niej nie docierało. Nie patrzyła, nie ruszała się i nawet nie płakała, potem okazało się, że ma niewładną prawą rączkę i prawą nóżkę, a z kolei prawa strona ciała była jakby “nadaktywna”. Wyniki badań też były nie najlepsze. Do tego Bianka zaczęła gorączkować 38 st.

Bianka

w łóżeczku szpitalnym

Serca nam się krajały kiedy patrzyliśmy na naszą córeczkę w takim kiepskim stanie.  Bianka wcale na nas nie patrzyła i nie reagowała na naszą obecność. Tęskniliśmy na naszą Bianką – uśmiechającą się i gruchającą, bawiącą się zabawkami, ssącą paluchy… Łzy same cisnęły się do oczu. Wiedzieliśmy, że po operacji wszystkie umiejętności naszej córeczki mogły zniknąć i wszystko mogło wrócić do punktu wyjścia, do momentu jak po ostatniej (szóstej) operacji. Operacje neurochirurgiczne są ciężkie, często ludzie na nowo uczą się funkcjonować, chodzić, mówić itp. Wiadomo, że mózg kieruje pracą wszystkich organów…

Po radości szybkiego i pomyślnego zabiegu przyszedł smutek i niepokój o zdrowie Bianki. Rozumowo sytuacja Bianki była nieciekawa. Człowiek szybko potrafi ocenić sytuację “rozumowo”, uczymy się tego od najmłodszych lat, bo żyjemy w konkretnym realnym świecie. Ale Słowo Boże mówi: “Zaufaj Bogu z całego serca i NIE POLEGAJ na własnym rozumie!” (Prz 3,5) I okazuje się, że jedno z drugim się wyklucza. To nie znaczy, że mamy nie używać rozumu, ale mamy NIE POLEGAĆ na rozumie, tylko POLEGAĆ NA BOGU. W codziennym życiu odwoływanie się do rozumu jest po prostu spontaniczne, jest to jakby szybszy tor myślenia, zwłaszcza kiedy widzi się jakąś fizyczną rzeczywistość. Dopiero kiedy rozumowo ocenimy, że nie jest dobrze, wtedy druga myśl jest taka, że przecież wierzymy w Boga, a On coś tam obiecał tym, którzy w Niego uwierzą.

Bianka dużo śpi

Ponad siedem miesięcy trwa “historia” Bianki. I chyba nie było dnia bez walki; choć wiemy, że Bóg”rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności i wystawił je na pokaz, odniósłszy w Nim(Jezusie) triumf nad nimi.” (Kol 2,15) i całe mnóstwo innych rzeczy, które są zapisane w Biblii, to każdego dnia walczymy. Mimo, że Bianka ma już 7 operacji za sobą, nie przestajemy wyznawać Bożych obietnic i dziękować za uzdrowienie naszej córeczki. Ona nie powinna żyć, a żyje, nie powinna się rozwijać, a widzieliśmy czego Bóg dokonywał przez ostatnie 3 miesiące!

“Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.” (Efez 6,12) Bo tak jak mózg jest nadrzędny w stosunku do ciała, tak rzeczywistość duchowa do rzeczywistości fizycznej. Nawet jeśli niektórzy mają nas za wariatów, niech sobie myślą co chcą. “Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie, a słabość Boża jest mocniejsza niż ludzie”, “aby wiara wasza(nasza) nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.” Amen (cyt. 1Kor 1,25 i 2,5)

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Wtedy wołali do Pana w swej niedoli, a On wybawił ich z utrapienia. Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć i wyratować ich od zagłady.”

Ps 107:19-20

  Tagi:, , , , , ,  

Po operacji


Dnia: 11-05-2009
Autor: Marcin i Dagmara Drogosz
Wpis należy do tematów: Bianka w szpitalu

Bóg daje posilenie, pokój i radość

Bianeczka pomyślnie przeszła operację. Tym razem nie trwała ona tak długo jak poprzednia – w lewej komorze były trzy błony, które zostały usunięte. Również wszystkie odpływy zostały udrożnione. Podczas rozcinania torbieli wszystko było w porządku, choć nagła zmiana ciśnienia w głowie to szok dla mózgu, który przecież odpowiada za pracę serca i innych narządów. Bianka po operacji trafiła na oddział intensywnej opieki, gdzie została zabezpieczona lekami przeciwbólowymi i uspokajającymi – zamiast się obudzić i cierpieć z bólu, będzie spała przez całą noc i dopiero rano zostanie obudzona. To bardzo dobra decyzja anestezjologa, bo mózg naszej córeczki potrzebuje teraz spokoju. Jutro po południu nasza córeczka zostanie przekazana na oddział dziecięcy, gdzie już będziemy przy niej.

Wierzymy, że ta siódma operacja jest już ostatnią operacją naszej córeczki. Dziękujemy Bogu, że wszystko przebiegło szybko i sprawnie, że Bóg kierował ręką lekarza i że Bianka jest w dobrym stanie po operacji. Wierzymy, że równie szybko będzie przebiegała rekonwalescencja i niedługo wrócimy do domu, a dalszy rozwój naszej córeczki będzie postępował jeszcze szybciej niż dotychczas.

Bianka po operacji

Niesamowite jest jak Bóg przeprowadził nas przez to wszystko. Trafiliśmy do szpitala w sobotę w nocy i właściwie spodziewaliśmy się, że przez weekend nic się nie będzie działo, ale naprawdę wielce jesteśmy zdziwieni tym co było potem. Jeszcze tej samej nocy, po przyjęciu do szpitala Bianka miała zrobione USG brzuszka, tomografię głowy i wszystkie potrzebne badania. Wyniki tomografii były od razu konsultowane przez neurochirurga, choć była noc i odbywało się to przez telefon i drogą mailową. Już  w niedzielę zapadła decyzja o operacji, a tego dnia wieczorem anestezjolog przekazał, żeby Bianka była od poniedziałku rana na czczo, bo jest już wpisana do grafiku. Dziś też nie czekaliśmy zbyt długo (czasem czekaliśmy cały dzień, a Bianka była bez jedzenia tylko na samych kroplówkach) – Bianka trafiła na blok o 13.30 i o 16.00 już było po operacji.

Dziękujemy Wam wszystkim, którzy modliliście się za naszą córeczkę przez ten czas! Wiemy, że wiele osób regularnie woła do naszego Pana o Biankę i tym razem naprawdę czuliśmy wyjątkowo Bożą przychylność. Choć sytuacja jest niewesoła, mamy w sercach radość i pokój. W życiu nie da się nie przeżywać trudności i naprawdę ciężkich chwil, ale Bóg mówi: “Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.” (Iz 41,10) To jest jedyna pewność w tych niepewnych czasach, że BÓG NIE ZAWODZI, “tak więc z ufnością możemy mówić: Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał” (Hebr 13,6)

Zapraszamy do komentowania artykułu, oraz wpisywania się do Księgi Gości.

Więcej filmów na naszym kanale YouTube

“Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.”
J 14:27

  Tagi:, , , , ,  
Starsze wpisy »